692 697 356 kontakt@mckancelaria.pl

Wyczerpania prawa do programu komputerowego w internecie

radca prawny kórnik

Znaczenie pojęcia „wyczerpanie prawa”

Pojęcie wyczerpanie prawa wydaje się sformułowaniem dość abstrakcyjnym. Warto zatem wyjaśnić co ono oznacza w zakresie prawa autorskiego i jakie ma ono znaczenie w obrocie gospodarczym. Pojęcie to wywodzi się z prawa niemieckiego i amerykańskiego. Pomimo, że w ustawie o prawie autorskim pojęcie to nie występuje wprost – ma ono ugruntowane znaczenie. Pojęcie wyczerpania prawa odnosi się do wprowadzania egzemplarza utworu do obrotu. Należy więc tu mieć na uwadze, że wyczerpanie prawa dotyczy egzemplarza utworu, a więc określonego nośnika na którym utwór ten został zapisany. Nie ma nic zatem wspólnego z utworem z którym wiążą się majątkowe i osobiste prawa autorskie.

Wyczerpanie prawa oznacza, że uprawniony nie może sprzeciwić się dalszemu rozpowszechnianiu utworu począwszy od momentu pierwszego wprowadzenia go do obrotu. Zatem jeśli dany egzemplarz utworu został wprowadzony do obrotu legalnie np. sam twórca sprzedał obraz, książkę, wiersz to wraz z ich pierwszą sprzedażą nie może on sprzeciwiać się dalszemu rozpowszechnianiu, a co ważniejsze nie może domagać się ponownie wynagrodzenia od kolejnego nabywcy egzemplarza utworu. Otóż, prawo do wynagrodzenia uprawnionego z tytułu praw autorskich do określonego egzemplarza utworu wyczerpuje się wraz z pierwszym wprowadzeniem do obrotu. Konstrukcja wyczerpania prawa służy zapewnieniu równowagi pomiędzy prawami autora do utworu a swobodnym przepływem towarów. Należy mieć na uwadze, że wyczerpanie prawa zachodzi w drodze przeniesienia własności do egzemplarza utworu. Do przeniesienia prawa własności może dojść w różny sposób, w drodze sprzedaży, darowizny. Ważne jest aby doszło do przejścia własności, co oznacza, że nie ma stosowania do takich stosunków, jak np. najem, użyczenie.

Wyczerpanie prawa do programu kopmuterowego

W zakresie regulacji odnoszącej się do programów komputerów wiele przepisów ma charakter szczególny w stosunku do zasad ogólnych. Wyczerpanie prawa nie zostało jednak uregulowane w sposób odmienny, zastosowanie mają zasady ogólne, co poświadcza pewną uniwersalność tego pojęcia. Konstrukcja wyczerpania prawa sprowadza się zatem do pojęcia wprowadzania do obrotu. Odwołać się można w tym miejscu posiłkowo do treści dyrektywy 2009/24/WE regulującej programy komputerowe. W art. 4 pkt 2 ustanowiono, że „Pierwsza sprzedaż na terytorium Wspólnoty kopii programu komputerowego przez uprawnionego lub za jego zgodą wyczerpuje prawo dystrybucji na terytorium Wspólnoty tej kopii, z wyjątkiem prawa do kontroli dalszych wypożyczeń programu lub jego kopii.” W państwach należących do Unii Europejskiej zgodnie z zasadą swobodnego przepływu towarów, wprowadzenie egzemplarza utworu na terenie jednego państwa członkowskiego powoduje wyczerpanie na terenie całej Unii Europejskiej. Co istotne należy mieć na uwadze, że wyczerpanie prawa dotyczy jedynie prawa do rozpowszechniania. Nie oznacza to zatem, że wraz z zakupem określonego egzemplarza możemy go zwielokrotniać.

Rozpowszechnianie programów komputerowych przez internet

Wraz z rozwojem Internetu powstały nowe sposoby rozpowszechniania programów komputerowych, nie jest zatem konieczne zakup zmaterializowanego egzemplarza programu komputerowego, gdyż obecnie możliwy jest zakup programu poprzez pobranie go z Internetu. Analiza wyczerpania prawa do programu komputerowego w Internecie zostało zanalizowana w orzeczeniu UsedSoft GmbH przeciwko Oracle International Corp (sprawa C 128/11). W orzeczeniu tym Trybunał musiał rozwikłać kwestię czy do wyczerpania prawa dochodzi także poprzez rozpowszechnianie programu w Internecie. Trybunał Sprawiedliwości UE wyraził się jasno, że wyczerpanie prawa do rozpowszechniania kopii programów komputerowych nie ogranicza się do kopii programów komputerowych znajdujących się na nośniku materialnym, takim jak CD-ROM czy DVD. Wręcz przeciwnie, Trybunał uznał, że pod pojęciem występującym w dyrektywie komputerowej „sprzedaż kopii programu komputerowego”, nie określa czy sprzedaż ta ma dotyczyć jedynie nośnika materialnego. Trybunał wskazał, że sprzedaż programu komputerowego na płycie CD-ROM czy DVD i sprzedaż tego programu poprzez pobranie go z Internetu są do siebie z ekonomicznego punktu widzenia podobne. Gdyby bowiem przyjąć, że zasada wyczerpania prawa odnosi się tylko do rozpowszechniania kopii programów na nośnikach materialnych, to umożliwiłoby to podmiotowi praw autorskich sprawowanie kontroli nad sprzedażą kopii, które zostały pobrane z Internetu. Mogłoby to prowadzić do sytuacji żądania przez podmiot praw autorskich wynagrodzenia przy każdej transakcji odsprzedaży, pomimo że już pierwsza sprzedaż tej kopii umożliwiła temu podmiotowi uzyskanie odpowiedniego wynagrodzenia.

W przywołanym powyżej orzeczeniu Trybunał musiał rozwikłać jeszcze jedno zagadnienie. W sprawie tej jedna ze spółek – Usedsoft kupowała „używane licencje” do programów komputerowych, które następnie odsprzedawała. Jak już zostało wspomniane powyżej do wyczerpania prawa dochodzi jedynie w drodze przeniesienia prawa własności. Co oczywiste zatem spółka Usedsoft została pozwana przez Oracle o naruszenie praw autorskich do programu komputerowego, gdyż licencja była udzielana określonym podmiotom, wyłączając możliwość jej dalszej odsprzedaży. Oracle stał na stanowisku, że nie dokonywał sprzedaży kopii programów komputerowych, gdyż samo pobranie programu komputerowego było bezpłatne, wynagrodzenie należne było wtedy gdy klient zdecydował się korzystać z programu na podstawie licencji. Trybunał spojrzał jednak na przedstawiony stan faktyczny inaczej rozpatrując wymienione czynności łącznie. Trybunał stwierdził, że samo pobranie programu komputerowego byłoby bezprzedmiotowe bez możliwości korzystania z niego. Zatem tak naprawdę pobranie programu komputerowego i w dalszej czynności uiszczenie wynagrodzenia za korzystanie wypełniało w zasadzie essentiala negotii umowy sprzedaży. W tym kontekście Trybunał orzekł, iż udostępnienie kopii programu przez Oracle oraz zawarcie powiązanej z nią umowy licencyjnej w zamian za zapłatę ceny ma umożliwić podmiotowi praw autorskich uzyskanie wynagrodzenia odpowiadającego wartości gospodarczej kopii dzieła, którego jest on właścicielem. Takie spostrzeżenie nieuchronnie doprowadziło do wniosku, iż transakcja ta stanowiła przeniesienie własności kopii programu komputerowego, a więc wraz z pierwszą sprzedażą doszło do wyczerpania prawa do egzemplarza programu komputerowego. W związku z tym dalsze odsprzedawanie zostało uznane za zgodne z prawem, a więc nie naruszało praw spółki Oracle.